O godność i honor Polski - Marsz, marsz!

O godność i honor Polski – Marsz, marsz!

Obóz rządzący w Warszawie stanął przed wyzwaniem. Co jest tym wyzwaniem? Wbrew mądrym komentatorom, nie wydalenie pani ambasador Izraela, nie mocne słowa do kamer, nie głosowanie nad nowelizacją ustawy. A zatem co?

Wyzwaniem dla rządu (partii rządzącej) jest
po pierwsze, udowodnienie Polakom, że dba o polski interes narodowy i godność Polaków,
po drugie, zbudowanie instrumentarium (systemu) tworzenia pozytywnego wizerunku Polski za granicą,
po trzecie, zablokowanie raz na zawsze nieuprawnionych roszczeń wobec Polski.

To są realne i prawdziwe cele dla każdego uczciwego polityka polskiego. Jeżeli większość rządowa tego nie zrealizuje, to polegnie jej sen o większości konstytucyjnej i trzech kadencjach.

Ale te cele są jak najbardziej do osiągnięcia, w ciągu roku mogą zostać osiągnięte. I to jest punkt wyjścia. Jeżeli to się stanie, obóz rządzący może odnieść ogromny sukces. To jest pewne, bo i reakcje w całym kraju na konflikt z Tel-Avivem, i sondaże jednoznacznie na to wskazują.

Jakie są ramy, punkty oparcia dla działań obozu rządzącego? Oto one:

  1. Prawda historyczna jest jednoznacznie po naszej, Polaków, stronie
  2. Rząd ma ogromne poparcie narodu polskiego w walce o godność i obronę interesów Polski
  3. Izrael ma dużo więcej do stracenia w tym sporze niż Polska
  4. W Izraelu jest kampania wyborcza i ostra walka polityczna, co można wykorzystać
  5. Szybka, celna i przekonująca odpowiedź każdemu poza Polską, kto się „czepia” Polski, jest ważniejsza niż długie dyskusje po czasie, więc trzeba działać „on-line”
  6. Ustawa o reprywatyzacji (odpowiednio sformułowana) jest skutecznym narzędziem do realizacji wymienionych celów, więc trzeba ja szybko uchwalić.
  7. Amerykanie nic nam nie zrobią, bo mają gigantyczny interes w Polsce, by budować tu klin między Niemcami a Rosją
  8. USA są nam winne ruch bezwizowy
  9. Polonia amerykańska jest ogromnym potencjałem do wykorzystania
  10. Są inne narzędzia, np. uznanie Grossów i podobnych za persona non grata.
  11. Można prześledzić, kto inspiruje ataki na Polskę, kto z imienia i nazwiska napisał tekst, skąd bierze pieniądze, jakie ma powiązania (np. niemiecka gazeta w Izraelu).
  12. Wytoczenie kilku pokazowych procesów wobec szkalujących Polskę i wydanie międzynarodowego list gończego jest szybko możliwe.
  13. Użycie „lewara” gospodarczego (kontrakt za współpracę z Polską) też daje efekty.
  14. Wielu ludzi kojarzy Polskę z kim, z czym? – z Robertem Lewandowskim, Kamilem Stochem, polskimi alpinistami, którzy uratowali Francuzkę, Agnieszką Radwańską, polskimi artystami, filmowcami, dobrą polską żywnością, morzem polskich drzewek w Yad Vashem itd. To można szybko wykorzystać.

Podsumowując, mamy dość dobre pozycje wyjściowe, nie trzeba lamentować. Gospodarczo niewiele mogą nam wrogowie zaszkodzić, bo albo zaszkodzili by sobie (jak Niemcy), albo stracili szansę na spore kontrakty (jak Francja), albo nie mają takich możliwości, bo są za daleko i za mali. Nasz dobrobyt i rozwój zależy głównie od dobrego rządzenia w kraju i od naszego popytu oraz od współpracy z sąsiadami.

Trzeba mieć dystans do sprawy, zachować zimną krew, zablokować wszelkie prowokacje idiotów i wrogów oraz stworzyć mapę interakcji i stanowisk różnych czynników w i poza krajem. Bo jest oczywiste, że niektórzy (jak pewien były minister izraelski) robią sobie z tego zagadnienia ohydną zabawę i instrumentalizują ją politycznie, niektórzy chcą coś ugrać, czyli zrobić interes, niektórzy widzą w tym lub buduja spisek, niektórzy tworzą zadymę i nie-merytoryczną aferę. Świat nie jest czysty, moralny, uczciwy i honorowy, jest kłębowiskiem interesów, emocji, zaszłości, walk.

Pierwszym warunkiem powodzenia, tj. zrealizowania wymienionych na początku trzech celów, jest dobry aparat analityczny rządu i prawidłowe rozumienie tegoż kłębowiska. A tu mam wątpliwości. Pierwsze zadanie uzdrawiającego to prawidłowa diagnoza. Czy zmurszały i zgniły kadrowo MSZ jest do tego zdolny? Tu chyba tkwi klucz.