REWOLUCJA PRACY (108): Wyzwolenie pracy – konieczność i szansa

REWOLUCJA PRACY (108): Wyzwolenie pracy – konieczność i szansa

Dlaczego praca jest tak ważna? Człowiek potrzebuje pracy, praca nadaje sens jego życiu – praca jakakolwiek: opieka nad dzieckiem, praca twórcza, społeczna, artystyczna, intelektualna, manualna, organizacyjna. Praca buduje więzi międzyludzkie, podnosi samoocenę i poczucie własnej wartości, praca pozwala poczuć smak ważności, sprawczości, samorealizacji i sukcesu.

Praca jest niezbędna dla zdrowia psychicznego człowieka – ale praca zdrowa, pożyteczna, sensowna, uczciwa, radosna, z własnej woli, niezatruta ciągła obawą i troską egzystencjalną o „chleb”, czynsz, opłaty i rachunki.

Praca uwikłana w te męczące troski codzienne przestaje smakować. Zniewolona przez pieniądz i jego „sługi” odsetki, dług, kredyt, egoizm, interesowność, chciwość – więdnie, staje się kieratem, przymusem, niewolnictwem. Bo wtedy wciąż „gonimy” spłatę czegoś, gonimy nasze własne życie, nie mając czasu na rozkoszowanie się nim.

Dlatego jej wyzwolenie to konieczność.

Konieczność dziejowa i cywilizacyjna, która uchroni nas przed strąceniem do biedy i nędzy, do niewolniczego systemu globalnego „pana” władającego bankami i pieniędzmi, mającego niezliczone włości i majątki. Konieczność ze względu na naszą planetę, matkę Ziemię, eksplorowaną i zatruwaną nieodpowiedzialnie. Konieczność ze względu na nasze dzieci i wnuki, którym chcemy przecież zostawić po sobie dobry i zdrowy świat. Ta konieczność nie ulega już dzisiaj dyskusji, coraz więcej ludzi „budzi się” i rozumie, że obecna droga kapitalizmu jest ślepą uliczką.

Równocześnie wyzwolenie pracy spod „buta” pieniądza i kapitału to szansa – dla każdego pojedynczego człowieka, dla rodzin, wspólnot lokalnych, społeczeństw i narodów, całego świata – to szansa na radosne, twórcze, pokojowe życie w zdrowym środowisku, bez wojen, w państwie, w którym najwyższa wartość to człowiek i dobro wspólne, w którym dojrzewa prawdziwa demokracja, w świecie bez rażących dysproporcji i wyzysku, gdzie panuje współpraca a nie rywalizacja. To szansa na odrodzenie moralne ludzkości i ekologiczne planety, na zbudowanie ustroju, w którym nie będą już rządzić strach, dług i przemoc.

Jak tego dokonać?

Trzeba stworzyć nowy świat, nowy ustrój, wyciągając wnioski z historii, z totalitaryzmów, z państwa nadopiekuńczego, z kapitalizmu. Wiemy intuicyjnie dość dobrze, jak ten ustrój powinien wyglądać i czego chcemy uniknąć. Są rozmaite opracowania, doświadczenia, rozwiązania. Nie w tym problem, że nie wiemy. Problem w tym, że musimy to wyegzekwować w postaci nowego systemu prawnego i konstytucyjnego – tak jak robią to Islandczycy, Węgrzy, niektóre kraje Ameryki Łacińskiej – częściowo lub całościowo, ale robią.

Trzeba obalić kapitalizm, nie wpadając w pułapki „zmór przeszłości”. Czym się charakteryzuje kapitalizm? Ma cztery istotne cechy: najemnictwo; nastawienie na zysk; kumulacja dóbr i kapitału; rywalizacja zwana mylnie konkurencją, a będąca właściwie kontrakurencją.

A zatem trzeba wyeliminować te cztery podpory kapitalizmu:

1. Najemnictwo – jego wyeliminowanie to prosta rzecz, pisałem już o tym przy podziale owoców pracy i własności: każdy pracujący staje się współwłaścicielem przedsiębiorstwa, w którym pracuje, przestaje obowiązywać podział na właścicieli z jednej strony i pracowników-najemników z drugiej strony. Wprowadzenie nowej rzeczywistości to kwestia woli politycznej i uchwalenia – w ciągu kilku tygodni – nowego prawa.

2. Nastawienie na zysk i – co za tym idzie – nagradzanie tych, którzy są bardziej bezwzględni wobec ludzi i natury, którzy bardziej „wyciskają nas jak cytryny” – to jest patologia, którą trzeba uświadomić szerokiej publiczności. Zaradzić temu można, wprowadzając np. „bilans dobra wspólnego” (BDW) i mocne zróżnicowanie opodatkowania według wyników tego bilansu: dla firm, które mają dobry wynik BDW, niskie opodatkowanie, dla firm, które mają fatalny wynik BDW – wysokie opodatkowanie.

3. Kumulacja dóbr i kapitału – rozwiązania z dwóch pierwszych punktów to duża część rozwiązania tego problemu. Ponadto można wprowadzić odpowiednie regulacje spadkowe, podatkowe związane z nieruchomościami, akcyzowe, a ponadto stworzyć duże zachęty do przekazywania darowizn na cele społeczne.

4. Rywalizacja – zamiast współpracy – to najtrudniejsza do pokonania cecha kapitalizmu. Rozwiązania z punktów 1, 2 i 3 służą temu zadaniu, a ponadto można wprowadzić regulacje prawne w kierunku „ekonomii dobra wspólnego” i wspólnego, otwartego korzystania z różnych dóbr (open source), takich jak wiedza, odkrycia, surowce naturalne, przestrzeń kosmiczna, Antarktyda i Arktyka, oprogramowanie, Internet, przyroda, woda, powietrze, nauka itd. Trzeba też w systemie edukacji przestawić zwrotnice z „wyścigu szczurów” na pracę zespołową i współpracę.

Wyzwolenie pracy nie jest rzeczą trudną intelektualnie i praktycznie – jest trudne politycznie, bo tzw. elity władzy urządzają ten świat „pod siebie” i zdają się mieć nas wszystkich w… nosie.