REWOLUCJA PRACY (35): Praca a uwarunkowania psychiczne

REWOLUCJA PRACY (35): Praca a uwarunkowania psychiczne

Człowiek, który „dostaje pracę”, w domyśle: „idzie na etat”, często przychodzi do nowej firmy z drżeniem serca i niepewnością, jak to będzie, jaka tam jest atmosfera, jaki będzie szef, jak będzie się tam czuć.

Takie obawy nie są rzadkie ani przypadkowe, bowiem nasza psychika cierpi często w środowisku pracy ze względu na traktowanie pracowników przez szefów: lekceważące, protekcjonalne, autorytarne, dyskryminujące, niegrzeczne, deprecjonujące, oceniające, przedmiotowe itd. itp.

Sfera psychiczna jest dużo ważniejsza niż ta przedmiotowo-ergonomiczna, o której była mowa w poprzednim artykule. Warunki pracy to przede wszystkim owa kultura środowiska pracy, przejawiająca się w partnerstwie (lub jego braku), podmiotowości (lub jej braku), poszanowaniu człowieka (lub nie), respektowaniu (lub nie) praw, aspiracji, prywatności i odrębnego zdania.

Instytucja etatu wykrzywia tę jakże ważną płaszczyznę i sprawia, że „przełożeni” uzurpują sobie bliżej nieokreślone prawa do zawłaszczania osoby „podwładnego”. Samo określenie „podwładny” sugeruje, że można nim „władać” i „zawładać” – niczym jakimś przedmiotem czy maszyną. Tu jawi się moc języka i systemu pojęć – znów, jak sama instytucja etatu, pochodzących z XIX wieku. To stwarza ramy do wykorzystywania i przedmiotowego traktowania pracownika „podwładnego”, do traktowania go jako kogoś gorszego lub posiadającego mniejsze prawa, do rozkazywania, oceniania i rozliczania. Nie trzeba dużej inteligencji, by wyciągnąć z tego wniosek w sprawie warunków psychicznych pracy etatowej. Psychika ludzka cierpi, człowiek czuje się zgnieciony, zdeptany, odarty ze swojej godności, zastraszony, rozdarty wewnętrznie. Oczywiście, nie trzeba uogólniać, są szefowie, którzy nie wpisują się w ten schemat. Wystarczy jednak jeden człowiek postawiony wyżej w hierarchii firmy (niestety, przeważnie jest ich więcej), który postępuje tak jak wyżej i generuje stres oraz ból psychiczny, aby zohydzić pracę.

Ostatnio coraz więcej mówi się o zjawiskach w pracy takich jak mobbing, molestowanie, dyskryminacja, szantaż, a do tego dochodzą takie jak intrygi, przeciążanie obowiązkami, wykorzystywanie niezgodnie z zatrudnieniem, oszukiwanie przy wypłacie wynagrodzenia, donosicielstwo, wyścig szczurów, wewnętrzna konkurencja, kumoterstwo i nepotyzm, zastraszanie, destabilizacja czasu pracy (pod hasłem dyspozycyjności) i inne. Katalog tych zjawisk jest porażający.

Lawinowo rośnie liczba ludzi pracy cierpiących na jedno z następujących zjawisk:
- stres lub nerwica
- wypalenie zawodowe lub zniechęcenie
- stany lękowe
- dyskryminacja ze względu na wiek, płeć, poglądy itd.

Prawie wszyscy ludzie pracujący w ramach własnej działalności gospodarczej i prowadzący własne firmy mówią, że przejście „na swoje” pozwoliło im odetchnąć, pozbyć się większości tych nieprzyjemnych zjawisk i „stanąć psychicznie na nogi”.

Relacje B2B, czyli biznesowe, dają dużo lepsze efekty w relacjach międzyludzkich – dużo częściej ludzie rozmawiają tu ze sobą po partnersku, jak równorzędni partnerzy, bez strachu i deptania godności człowieka. Takie relacje sprzyjają zdrowym dla psychiki zachowaniom – obu stronom chodzi przecież o zrobienie biznesu, zawarcie kontraktu, współpracy, która wszystkim przyniesie korzyść.